„Sprowadziliśmy koparkę i kopaliśmy w złym miejscu.”
Przewód skręcał kilka metrów wcześniej, niż wszyscy zakładali, co odczytaliśmy sondą z powierzchni. Nowy punkt zaznaczyliśmy na kostce przed kolejnym podejściem do wykopu — drugi wykop trafił od razu w uszkodzenie.
Przeszliśmy odcinek kamerą do samego wylotu i naliczyliśmy po drodze trzy zmiany kierunku, o których nikt nie wiedział. Przebieg opisaliśmy na szkicu z głębokościami — posesja doczekała się własnego rysunku instalacji.
„Woda wychodzi przy ogrodzeniu, a przecież rura tam nie biegnie.”
Ubytek okazał się kilka metrów bliżej budynku, a ciecz wędrowała wzdłuż podsypki aż do miejsca o luźniejszym gruncie. Wskazaliśmy właściwy punkt i głębokość — naprawa objęła jeden odcinek zamiast całej trasy.
„Przewód idzie gdzieś pod wjazdem i boimy się go ruszać.”
Zamiast rozbierać nawierzchnię, wprowadziliśmy sprzęt od strony studzienki i przemyliśmy zamulony fragment pod kostką. Stan ścianki sprawdziliśmy obrazem po umyciu — wjazd pozostał nietknięty mimo pełnego czyszczenia.
„Planujemy garaż i nie wiemy, czy nie stanie na rurze.”
Wytyczyliśmy oś przewodu przez cały teren przyszłej płyty i zaznaczyliśmy jego głębokość w kilku punktach; wynik przekazaliśmy wykonawcy przed wylaniem fundamentu — budowa ominęła istniejące odprowadzenie.
„Stanęło wszystko, a jedyna studzienka jest zabetonowana.”
Wejście zrobiliśmy przez zdemontowany przybór, przeszliśmy odcinek i przy okazji wyznaczyliśmy miejsce na nowy punkt dostępu. Osadziliśmy go po opanowaniu awarii — posesja zyskała wejście do rury z poziomu terenu.
„Kupiliśmy siedlisko i nie wiemy, co jest w ziemi.”
Przejechaliśmy kamerą wszystkie osiągalne odcinki i rozdzieliliśmy te czynne od zaślepionych przy dawnych przeróbkach; całość nanieśliśmy na jeden rysunek — nowi właściciele poznali układ przed remontem.
„Sąsiedzi mówią, że nasza rura wchodzi pod drogę.”
Sonda potwierdziła, że przewód rzeczywiście przekracza pas drogowy, więc opisaliśmy przebieg i wskazaliśmy granicę naszych prac. Odcinek na posesji wyczyściliśmy tego samego dnia — sprawy poza działką zostały nazwane przed rozpoczęciem robót.
„Chcemy dołożyć budynek gospodarczy z umywalką i toaletą.”
Wyznaczyliśmy istniejącą trasę i punkt, w którym można wpiąć nowy przewód bez naruszania spadku pozostałych odcinków. Miejsce oznaczyliśmy w terenie — rozbudowa ruszyła z wybranym punktem wpięcia.
Punkt wpięciaOznaczone w terenie
Masz podobną sytuację? Opisz ją — powiemy od razu, co sprawdzimy i kiedy możemy być na miejscu.
Kilka zdjęć z naszych ostatnich zleceń — awarie, wycieki, biały montaż, bojlery i instalacje w Katowicach.
Podejścia wodne w kuchni na ścianiePozioma rura wodna z czerwonym zaworemBeżowy kompakt WC po montażuSurowa łazienka z rurami kanalizacyjnymiStelaż podtynkowy Geberit w niszy ściennejKabina walk-in w czarnej ramieNarożna kabina prysznicowa po montażuWysoki bojler w pomieszczeniu gospodarczym
Przebieg wizyty
Jak wygląda wizyta hydraulika?
01
Najpierw ustalamy objawy
Krótko pytamy, co się dzieje: wyciek, zapchany odpływ, problem z bojlerem albo montaż po remoncie. Dzięki temu hydraulik przyjeżdża przygotowany.
02
Na miejscu robimy diagnozę
Sprawdzamy instalację, zawory, odpływy, syfony i połączenia. Nie zaczynamy pracy bez ustalenia przyczyny.
03
Podajemy zakres i koszt
Przed rozpoczęciem pracy klient dostaje jasną informację, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować.
Jeśli po przyjeździe klient rezygnuje — opłata za dojazd i diagnostykę wynosi 200 zł.
04
Wykonujemy naprawę lub montaż
Po akceptacji wykonujemy usługę i sprawdzamy szczelność wszystkich połączeń.
05
Sprawdzamy efekt
Na końcu upewniamy się, że wszystko działa poprawnie i problem został rozwiązany.
06
Rozliczenie na miejscu
Po zakończeniu pracy rozliczamy się od razu na miejscu. Przed rozpoczęciem zawsze podajemy orientacyjny zakres i koszt.
Zakres
Trasowanie rur pod podwórzem w Rajsku
W Rajsku mieszka około tysiąca czterystu osób, teren jest równy i rolniczy, a z Katowic jedzie się tu ponad trzydzieści kilometrów. Nazwa nie jest w kraju jedyna, dlatego przy zapisie pytamy, kto odbiera u Ciebie ścieki i na jaki adres wystawia dokumenty. To rozstrzyga sprawę pewniej niż nasze domysły o przynależności administracyjnej, których świadomie nie robimy. Domy stawiano tu w kilku falach, część odcinków biegnie pod utwardzonymi wjazdami, a niejeden przewód przechodzi pod drogą, zanim dotrze do miejsca przeznaczenia. Papierów z przebiegiem instalacji zwykle nie ma, bo albo nigdy nie powstały, albo zaginęły przy zmianie właściciela.
Brak wiedzy o trasie kosztuje najwięcej wtedy, gdy trzeba coś naprawić. Bez niej rozmowa o naprawie zamienia się w licytację: kopiemy tu czy tam, a jeśli nie trafimy, kopiemy dalej. Tymczasem przebieg da się odczytać bez ruszania łopaty. Kamera wprowadzona do rury ma w głowicy nadajnik, którego sygnał odbiera się z powierzchni gruntu — obchodząc teren, wyznacza się oś przewodu i jego zejście na kolejnych odcinkach. Wynik zaznaczamy bezpośrednio na kostce, na trawie albo na betonie i dopiero ten szkic staje się podstawą do rozmowy o robotach ziemnych. Przy okazji obraz z wnętrza mówi jeszcze dwie rzeczy: gdzie rura zmienia kierunek i w którym miejscu jest naprawdę uszkodzona. Bo mokra plama na powierzchni potrafi pojawić się kilka metrów obok właściwego ubytku.
Trasowanie robimy zawsze przed pracami ziemnymi, a nie po pierwszym nieudanym wykopie. Zaczynamy od punktu wejścia — studzienki, czyszczaka albo zdemontowanego przyboru — i przechodzimy odcinek do końca, notując, gdzie kończy się nasza możliwość dojazdu sprzętem. Osobno traktujemy przewody biegnące pod drogą. Mówimy wprost, że taki fragment wymaga uzgodnień z zarządcą, i nie zaczynamy prac, dopóki nie jest jasne, kto się nimi zajmie. Właścicielom zostawiamy szkic z przebiegiem i zaznaczonymi punktami, nawet jeśli tego dnia nic więcej nie robimy. To zwykle najbardziej opłacalna część całej wizyty, bo służy przy każdej następnej robocie na tej posesji — również takiej, która nie ma nic wspólnego z kanalizacją.
W Rajsku szkic przebiegu rury bywa cenniejszy od samego udrożnienia, bo to on decyduje, ile ziemi trzeba będzie ruszyć.
Najczęstsze zgłoszenia
brak jakiejkolwiek dokumentacji przebiegu instalacji
odcinek biegnący pod utwardzonym wjazdem
przewód przechodzący pod drogą przed dotarciem do celu
mokra plama oddalona od rzeczywistego uszkodzenia
brak punktu wejścia do wprowadzenia kamery
kolejne wykopy robione na chybił trafił
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Pytania dotyczące wizyty hydraulika w miejscowości Rajsko.
Jak można ustalić przebieg rury, skoro leży pod ziemią?
Głowica kamery ma nadajnik, a jego sygnał odbiera się z powierzchni odbiornikiem. Idąc po terenie, wyznacza się oś przewodu i odczytuje, jak głęboko leży w danym punkcie. Efekt zaznaczamy na miejscu, żeby dało się z niego korzystać także po naszym wyjeździe.
Czy trasowanie ma sens, jeśli nic się na razie nie zepsuło?
Ma, zwłaszcza przed budową garażu, utwardzeniem podjazdu albo sadzeniem drzew. Wiedza o tym, którędy biegnie przewód, jest wtedy warta tyle, co niewykonany błąd. Późniejsze przenoszenie rury spod świeżo ułożonej nawierzchni kosztuje wielokrotnie więcej.
Mokra plama pojawia się w jednym miejscu. Czy tam właśnie jest dziura?
Niekoniecznie. Woda wędruje wzdłuż podsypki i wychodzi tam, gdzie napotka mniejszy opór, czasem sporo dalej niż rzeczywisty ubytek. Dlatego zamiast kopać pod plamą, sprawdzamy przewód od środka i wyznaczamy punkt, w którym faktycznie się rozszczelnił.
Rura idzie pod drogą. Czy Wy się tym zajmują?
Sam odcinek na posesji tak. Przy fragmencie pod drogą mówimy uczciwie, że wchodzą w grę uzgodnienia z zarządcą terenu, i nie zaczynamy niczego, zanim ta sprawa się nie wyjaśni. Możemy natomiast pokazać przebieg, głębokość i stan przewodu, co zwykle przyspiesza formalności.
Czy do trasowania trzeba coś przygotować na posesji?
Przydaje się odsłonięcie włazów i możliwość podjazdu autem bliżej budynku. Warto też uprzedzić, czy na działce są przewody innych mediów, bo wtedy pracujemy ostrożniej i opisujemy, co znaleźliśmy. Reszta dzieje się bez ruszania nawierzchni.
Dostaniemy coś na papierze po takiej wizycie?
Zostawiamy szkic z naniesionym przebiegiem, punktami zmiany kierunku i orientacyjną głębokością, a przy uszkodzeniu również opis tego, co pokazał obraz. Nie jest to dokumentacja projektowa, ale w zupełności wystarcza ekipie, która przyjedzie kopać.
Dzielnice
Dzielnice Katowic
Wybrane dzielnice i obszary, gdzie realizujemy zgłoszenia hydrauliczne.